Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Kiedy umiera język, umiera cały świat

Czytaliście może "Metodę wodną" Johna Irvinga? Główny bohater pracuje nad tłumaczeniem starego poematu z prawie zapomnianego już języka staro-dolno-nordyjskiego. Specyficzne poczucie humoru amerykańskiego pisarza przychodziło mi na myśl niejednokrotnie podczas lektury "Śmierci w lesie deszczowym". Autor książki przeplata bowiem swoją opowieść o pobycie w maleńkiej wiosce Gapun, leżącej w Papui-Nowej Gwinei, anegdotami i żartami. Oj, trudno powstrzymać uśmiech, kiedy czyta się o wymyślnych przekleństwach rzucanych przez tamtejszych mieszkańców!

Nie chciałabym jednak już na samym początku zdradzać tego, co jest w moim mniemaniu crème de la crème snutej przez antropologa historii. Nie są to bowiem jedynie żartobliwe opowiastki z życia poczciwych gapuńczyków, a relacja naukowca okazuje się wyjątkowo wielowymiarowa. Na przestrzeni trzydziestu lat, gdy powracał on do maleńkiej miejscowości, zdołał poznać życie jej mieszkańców bardzo dobrze, zaś jego podejście do rodzimyc…

Najnowsze posty

Walka, która nie ma końca

Każda epoka kiedyś się kończy

Wojna to pokój

"Muzyka — to początek i koniec wszelkiej mowy"

W przededniu rewolucji

To elementarne, drogi Watsonie

Różne oblicza liberalizmu

Jedyna taka planeta

Wehikułem czasu do lata

Wszechświat pełen osobliwości